poniedziałek, 23 lipca 2012

Wielki powrot, ale czy napewno .?

Haja, heja . ;D
Jak narazie dziś oznajmiam wielki powrót . Ale na czas ściśle nieokraślony . Czszerze mówiąc nie chce mi sie pisać tego bloga i poważnie zastanawiam się nad zawieszeniem . 

Dokładnie 24 października pojawił sie pierwszy post, a blog nie ma nawet roku i to może odbowiedni moment, żeby to skończyć .

Zakładając kierowałam sie tym, ze będę miała swój taki mały kącik. Tak było do czasu . Potem nawet nie raz próbowałam zaiponować tym co mnie znają i czytają bloga . Ale jakoś tak mi to nie wyszło . 

Dziś wiem, ze pisanie tu nie rozwiąże moich problemów i trzeba wziąc nogi za pas . Postawić sie życiu, a nie czekać na przysłowiową gwiazdkę z nieba i litość. Może kiedyś mnie to ruszało, ale teraz zdecydowanie dorosłam i zrozumiałam parę rzeczy . 
Nie podzielę się nimi, bo to jest za prywatne i zbyt wiele osób mogłoby za dużo z tego wyciągnąć o mnie . A ja jestem jaka jestem . Szybko sie denerwuję, jestem roztrzepana i radykalna, ale potrafię też cierpieć i wiem co to znaczy płakanie po nocach i bezradność . Okropne uczucie .

Przedtem próbowałam wszystko zgrać na swoją kartę, działałam i nic nie wychodziło . Teraz robiąc małe kroczki staram się znów to robić, ale mniej radykalnie, bo staram się stworzyć swój podest na przyszłość . Chce mieć jakiś start, a nie małolata z dzieckiem . Mnie to nie kręci . Chcę mieć dom o jakim tylko można marzyć . Wiem, ze pieniądze szczęścia nie dają, ale jak narazie to jedyna jak dla mnie deska ratunku i zamierzam stełnić swoje plany i ambicje, bo bardzo mi na tym zależy . 
Jako młoda dziewczyna powinnam nie mieć sprecyzowanych planów, ale ja akuratnie jestem inna . Chcę poprostu mieć jakiś cel, a nie krążyć bezcelu po świecie . 

No więc wracając do bloga jak narazie będę pisac, ale może sie pojawić jakiś pomysł z zawieszeniam i tak robię, albo kompletnie zamykam, bo to co tu czasami piszę mija sie z celem . Oczywiście nie zawsze pisałam głupoty, większość notek to szczera prawda, ale są aspekty, w których kłamałam .
I za to bardzo przepraszam jak narazie do zobaczenia . 
K.

16 komentarzy:

  1. nie odchodź,spróbuj pisać to co chcesz inni na pewno docenią Twój styl,piszesz dla siebie i nie musisz nikomu imponować!

    OdpowiedzUsuń
  2. nie zawieszaj! doczekaj chociaż do rocznicy bloga, hehe^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zawieszaj :)
    Zapraszam do wzięcia udziału w tagu ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zawieszaj !
    Masz trochę racji w tym co napisałaś , ale i tak nie zawieszaj ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też wiele razy myślałam nad zawieszeniem bloga, ale po za każdym razem wszystko dokładnie przemyślałam i tego nie zrobiłam...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie zawieszaj już nigdy, proszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zawieszaj, bo prowadzenie bloga nie oznacza, że trzeba pisać każdego dnia czy kilka razy w miesiącu. Zawsze można się tu podzielić swoją radością, szczęściem, ale i wyżalić. Mi zawsze pomaga, gdy napisze, bo przeważnie ktoś to skomentuje i stara się pocieszyć, a ja mam poczucie, że mam komu się wygadać, mimo, że mnie nie znają. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zawieszaj. Pisz wtedy, kiedy najdzie Cię na to ochota. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zmieniłam adres bloga :) mam nadzieję że mimo to dalej będziesz odwiedzać mojego bloga :) Obecny link bloga to daniela--blog.blogspot.com

    *wiadomość przekazuję wszystkim obserwatorom :)

    OdpowiedzUsuń
  10. aaaa po co zawieszać ? : )) pisz do nas dalej : )

    OdpowiedzUsuń
  11. obserwuje i czekam na ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny blog !
    Dodaje komentarz i obserwuje.
    W wolnej chwili zapraszam do mnie.
    http://www.wizianet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Podoba ci się post ?!
Dodaj komentarz, napewno się odwdzięcze . :)
Masz ochotę zaobserwować?
Napisz, a zrobię to samo . :)