piątek, 4 listopada 2011

To nie jest film, tylko życie . ;(

Ja nie wiem, czy to ja jestem takim pechowcem, czy to tylko świat mnie pogrąża.? No naprawdę nie mogę tego pojąć.

Nie dość, że go kocham to jeszcze szkoła wali mi się na głowę. Za dużo tej nauki i wgl. No, ale rodzice mówią 'to przecież tylko liceum'. No właśnie nie! To, aż liceum i nic im do tego. Nienawidzę zwykłego życia. ;(
Taa jeszcze ta biola. Oo fuck .! I tyle. Nienawidzę tego przedmiotu i już. Mogę sobie pomarzyć.
No ale przecież nie ktoś ubzdurał sobie farmacje. Grrr.... Jeszcze gorzej... Uwielbiam chemię, ale co mi po tym, jak nienawidzę bioli... Bleee...!

Taaa i jeszcze ON. No kocham go ityle, ale co moge na to poradzić. Noo nic, bo on ma ma mnie wyj*****. I tyle.

Chyba lepiej byłoby, gdyby przypadkowe (podkreślam przypadkowe, bo oczywiście nie celowe) zrządzenie losu spowodowało, że mi się soś stanie. Będę bardzo wdzięczna, bo już nie daję rady żyć na tey zrytym świecie. ;(

Nienawidzę siebie...
Nienawidzę ciebie...
Nienawidzę życia...
Niwnawidzę świata..
NIENAWIDZĘ ...

Śmierci..

Bo nic mi już nie pozostało, tylko nadzieja.... ;(

1 komentarz:

  1. Dziękuję, że zgłosiłaś się do konkursu na moim blogu... Miło mi...

    +Obserwuję i liczę na to samo :)

    OdpowiedzUsuń

Podoba ci się post ?!
Dodaj komentarz, napewno się odwdzięcze . :)
Masz ochotę zaobserwować?
Napisz, a zrobię to samo . :)